Informacyjny Serwis Policyjny

Sprawa Kałucka i Wasilewska przeciwko Polsce

Zamieszczony Data publikacji 07.07.2010
Wyrok ETPC

WYROK EUROPEJSKIEGO TRYBUNAŁU PRAW CZŁOWIEKA W STRASBURGU

WASILEWSKA I KAŁUCKA PRZECIWKO POLSCE
(Skarga nr 28975/04 i 33406/04)
 
 
23 lutego 2010 roku
 
 
  1. Podstawowe fakty
Skarżące pani Sylwia Wasilewska oraz pani Barbara Kałucka wniosły skargę na podstawie Artykułu 2 Konwencji na to, że pan Kałucki, chłopak pierwszej z wnioskodawczyń a syn drugiej, został bezpodstawnie zabity przez policję, oraz że władze nie przeprowadziły skutecznego i rzetelnego dochodzenia w sprawie okoliczności jego śmierci.
W dniu 23 sierpnia 2002 roku pan Przemysław Kałucki, który w tym czasie miał 26 lat, przybył do Ośrodka Sportu w Spale w towarzystwie dwóch osób – G.B. oraz T.N. Zaparkowali oni swój samochód, Volkswagena Passata, obok ogrodzenia otaczającego Ośrodek.
Operacja policyjna rozpoczęła się od informacji, iż dwa gangi kryminalne zetrą się ze sobą w Ośrodku Sportu w Spale w Łodzi. Według informacji uzyskanych przez policję, gangi te miały być uzbrojone w broń automatyczną typu „Kałasznikow”. Na miejsce zdarzenia przybyło dwudziestu dwóch policjantów w czterech nieoznakowanych samochodach, ubranych w kominiarki i kamizelki kuloodporne z napisem „Policja”.
Policyjna operacja rozpoczęła się z chwilą, gdy dowódca otrzymał informację, że podejrzana grupa osób zgromadziła się na terenie Ośrodka Sportu. Po wydaniu rozkazu do rozpoczęcia akcji, kolumna samochodów zbliżyła się do Volkswagena Passata zaparkowanego prostopadle do ulicy. Dowódca wydał rozkaz zatrzymania trzech mężczyzn stojących obok Passata, którymi okazali się być pan Kałucki, G.B. oraz T.N. Zatrzymanie miało zostać dokonane przez funkcjonariuszy policji z ostatnich dwóch samochodów znajdujących się w kolumnie. Samochody policyjne przemieściły się jeden za drugim, blokując ulicę i samochód podejrzanych. Podejrzani próbowali uciec, dwóch z nich wskoczyło do samochodu i szybko odjechało, wykorzystując wolne miejsce pozostawione pomiędzy drugim a trzecim z pojazdów policyjnych. Do tego momentu prawie wszystkie samochody policyjne już się zatrzymały, a policjanci je opuścili. Byli oni uzbrojeni w pistolety oraz karabiny maszynowe. Jeden z funkcjonariuszy policji wyszedł z drugiego samochodu, a znalazłszy się na drodze Passata uskoczył w bok, aby uniknąć uderzenia przez szybko nadjeżdżający samochód. Krzyknął on "Policja" i zaczął strzelać, celując w opony samochodu podejrzanych. Wystrzelił jedenaście pocisków ze swojego pistoletu maszynowego Glauberyt. Inny z policjantów wyskoczył z pierwszego pojazdu i znalazł się na wprost uciekającego Passata. Krzyknął "stać, Policja", jednakże kierowca nie wykonał polecenia. W ostatniej chwili policjant musiał uskoczyć na bok, niemniej jednak został on potrącony przez samochód i ranny w nogę. Nie stracił równowagi i oddał pięć strzałów ze swojego pistoletu marki Glock, celując w opony Passata. Policjant z oddziału antyterrorystycznego wysiadł z drugiego samochodu i również próbował zatrzymać samochód oddając jedenaście strzałów ze swojego pistoletu maszynowego MP-5. Celował w silnik, przednie opony oraz, w chwili gdy samochód mijał go – w jego bok oraz tylne opony. Kolejny policjant podążył za policjantem z pierwszego samochodu policyjnego. W chwili gdy samochód podejrzanych mijał go, zauważył on, że jego kierowca celuje do niego przedmiotem przypominającym broń. Policjant ten wystrzelił krótką serię ze swojego karabinu Kałasznikow, celując w dolną część samochodu i opony. Wreszcie, inny funkcjonariusz z oddziału antyterrorystycznego wyskoczył z trzeciego samochodu. Zauważywszy, że samochód podejrzanych minął jeden z samochodów policyjnych i potrącił policjanta, zaczął biec za uciekającym pojazdem, krzycząc do kierowcy, aby ten się zatrzymał, po czym otworzył ogień ze swojego karabinu automatycznego Kałasznikow, celując w lewe tylne opony samochodu. Pozostali policjanci pobiegli za T.N., pozostałym podejrzanym, który nie zdołał wsiąść do samochodu, i obezwładnili go.
Pan Kałucki odniósł ciężkie obrażenia i został wyciągnięty z samochodu przez jednego z funkcjonariuszy Policji, który w tym celu ciągnął go za głowę. Według zeznań policjantów próbował on zatamować krwawienie z jego pleców i wezwał dowódcę, który przyniósł respirator medyczny i zaczął go reanimować do czasu przyjazdu karetki. Fakt ten jednak nie został odnotowany w protokole z sekcji zwłok.
Pan Kałucki zmarł przed przybyciem karetki pogotowia, dwadzieścia minut po strzelaninie. Przyczyną śmierci pana Kałuckiego była rana postrzałowa tułowia, ponadto pan Kałucki odniósł pięć powierzchownych ran postrzałowych.
 
2. Decyzja Trybunału
 
(a) W kwestii śmierci Pana Kałuckiego
Skarżące podniosły zarzut, że pan Kałucki został zabity z naruszeniem Artykułu 2 Konwencji. Utrzymywały one, że funkcjonariusze policji użyli pistoletów maszynowych oraz innej broni z bliskiej odległości przeciwko nieuzbrojonym mężczyznom, którzy spanikowali sądząc, że zostali napadnięci. Tak więc policja użyła śmiercionośnej siły w sytuacji, gdy nie było to bezwzględnie konieczne, a ponadto w sposób niewspółmierny do zakładanego celu. Wnioskodawczynie podniosły również zarzut, że operacja policyjna, która została przeprowadzona na podstawie niepotwierdzonego anonimowego telefonu, nie została właściwie przygotowana i była źle dowodzona.
Wnioskodawczynie skarżyły dalej, że władze nie przeprowadziły skutecznego dochodzenia w sprawie śmierci pana Kałuckiego.
Relacja z faktów dotyczących śmierci pana Kałuckiego została przedstawiona przez skarżące. Przedłożyły one dokumenty dotyczące dochodzenia wszczętego w sprawie przedstawionych przez nie zarzutów oraz niektóre dokumenty dotyczące drugiego postępowania.
Rząd Polski jednakże nie przedstawił uwag odnośnie do dopuszczalności i merytorycznej treści zarzutów skarżących. Rząd nie przedstawił również dokumentów dotyczących późniejszego postępowania karnego przeciwko niektórym z podejrzanych, które uznane zostały przez Trybunał za ważne dla ustalenia faktów oraz dokonania oceny rzetelności dochodzenia. Ponadto, Rząd nie przedstawił żadnego wyjaśnienia dotyczącego faktu nieprzedłożenia informacji wymaganych przez Trybunał.
Trybunał uznał, iż artykuł 2, który chroni prawo do życia, stanowi jedno z najbardziej fundamentalnych postanowień Konwencji i jest wyrazem jednej z najbardziej podstawowych wartości demokratycznych społeczeństw tworzących Radę Europy. Trybunał musi poddać zarzuty naruszenia tego postanowienia jak najdokładniejszej ocenie. W sprawach dotyczących użycia siły przez funkcjonariuszy Państwa, musi on uwzględnić nie tylko działania funkcjonariuszy Państwa, którzy faktycznie użyli siły, lecz także towarzyszące temu okoliczności, w tym takie kwestie jak odpowiednie obowiązujące ramy prawne i regulacyjne, a także planowanie przedmiotowych działań i nadzór nad nimi (patrz McCann i Inni p-ko Zjednoczonemu Królestwu, 27 września 1995, § 150, Seria A. nr 324 oraz Makaratzis p-ko Grecji [GC], nr 50385/99, §§ 56-59, ECHR5 2004-XI). 
Treść Artykułu 2, odczytywana w całości, wskazuje że artykuł ten dotyczy nie tylko umyślnego zabicia, lecz także sytuacji, w których dopuszczalne jest "użycie siły" mogące w sposób niezamierzony skutkować pozbawieniem kogoś życia. Świadome lub umyślne użycie śmiercionośnej siły jest jednakże tylko jednym z czynników do uwzględnienia przy dokonywaniu oceny konieczności jej użycia. Jakiekolwiek użycie siły nie może przekraczać zakresu "absolutnie koniecznego" dla osiągnięcia jednego lub więcej celów wymienionych w podpunktach (a) do (c) drugiego Ustępu Artykułu 2. Określenie to oznacza, że przeprowadzony powinien zostać bardziej ścisły i wymagający test na wystąpienie stanu konieczność niż test normalnie stosowany przy stwierdzaniu, czy czynność Państwa jest "konieczna w demokratycznym społeczeństwie" na podstawie ustępów 2 Artykułów 8 do 11 Konwencji. W szczególności użyta siła musi być ściśle proporcjonalna do osiągnięcia dopuszczalnych celów (patrz McCann i Inni, powołane powyżej, §§ 148-149).
W związku z powyższym, Trybunał ponownie stwierdza, że użycie siły przez funkcjonariuszy Państwa przy realizacji jednego z celów określonych w ustępie 2 Artykułu 2 Konwencji może być uzasadnione na podstawie tego postanowienia w sytuacji, jeżeli opiera się na szczerym przekonaniu odbieranym w sposób uzasadniony jako w danym czasie prawdziwe, które jednakże następnie okaże się błędne. Przyjęcie innego założenia oznaczałoby nałożenie nierealistycznego ciężaru na Państwo i jego funkcjonariuszy organów ochrony porządku publicznego przy wykonywaniu ich zadań, zapewne ze szkodą dla ich życia oraz życia innych (patrz Makaratzis, powołany powyżej, § 66 oraz McCann i Inni, powołany powyżej, § 200).
Wracając do faktycznych okoliczności przedmiotowej sprawy, Trybunał zgodził się z tym, że funkcjonariusze Policji interweniowali w celu zatrzymania osób podejrzanych o przynależność do gangu i uzbrojonych, wśród nich pana Kałuckiego. Rzeczywiście, w samochodzie pana Kałuckiego znaleziona została broń palna, chociaż nie ma dowodów na to, że pan Kałucki czy też którykolwiek z pozostałych podejrzanych zamierzali jej użyć. Ponadto, podejrzani próbowali uciec samochodem, co – jak twierdzono – stworzyło niebezpieczeństwo potrącenia przez niego funkcjonariuszy policji. 
Funkcjonariusze policji otworzyli ogień rzekomo w celu zatrzymania uciekających podejrzanych, którzy – zdaniem władz – dokonali zamachu na życie lub zdrowie policjanta.
Stąd też Trybunał zauważa, że policjanci uznali, iż zaistniała konieczność użycia broni w celu zneutralizowania zagrożenia stworzonego przez kierowcę samochodu – tak, aby mogli oni zatrzymać podejrzanych (patrz Makaratzis, powołany powyżej, § 66).
Trybunał zgadza się z tym, że użycie broni mogło zostać uznane za bezwzględnie konieczne i uzasadnione na podstawie ustępu 2 Artykułu 2 Konwencji, o ile uzna się, że uczestnicy operacji policyjnej byli szczerze przekonani, że policjant został narażony na wyraźne i bezpośrednie niebezpieczeństwo. W nagłych okolicznościach można utrzymywać, że takie niebezpieczeństwo istniało, a użycie broni palnej mogło zostać uznane za bezwzględnie konieczne zanim samochód podejrzanych minął policjanta.
Jednakże w tym przypadku większość strzałów została oddana w kierunku uciekającego samochodu wówczas, kiedy minął on już policjanta, który miał być przez niego potrącony. W tym momencie nie istniało żadne bezpośrednie zagrożenie dla policjanta, a jedynym zamiarem funkcjonariuszy policji było uniemożliwienie ucieczki podejrzanych.
 Poważne kwestie powstają również odnośnie do sposobu przeprowadzenia i organizacji całej operacji. Po pierwsze należy zauważyć, że pan Kałucki nie został zabity w trakcie niezaplanowanej operacji skutkującej okolicznościami, do których policja została wezwana, aby interweniować. Była to zaplanowana operacja, do której zaangażowano znaczące siły policyjne, chociaż policjanci działali na podstawie anonimowej i raczej niejasnej informacji, że dwa gangi kryminalne zetrą się ze sobą. W szczególności, wydaje się, że Policja nie wiedziała ilu podejrzanych będzie tam zaangażowanych i czy będą oni faktycznie uzbrojeni.
Ponadto, planując operację z udziałem dużej liczby policjantów i nieznanej liczby podejrzanych, policja nie zapewniła obecności karetki pogotowia. W konsekwencji, poszkodowani czekali około 20 minut na jej przyjazd.
Wreszcie, Trybunał zauważa, że Rząd nie przedstawił żadnych uwag dotyczących proporcjonalności zakresu użytej przez policję siły, organizacji akcji policyjnej, jak również tego, czy nałożono odpowiednie ramy prawne i administracyjne w celu ochrony obywateli przez arbitralnością i nadużyciem siły. W szczególności, Rząd nie podjął się przedstawienia argumentów na to, że użycie siły nie wykraczało poza bezwzględnie konieczny zakres dla osiągnięcia jednego lub więcej zgodnych z prawem celów, określonych w ustępie 2 Artykułu 2 Konwencji.
Uwzględniając przeanalizowane powyżej okoliczności, Trybunał stwierdza, że sposób, w jaki Policja zareagowała oraz zakres użytej przez nią siły nie mogą zostać uznane za ściśle proporcjonalne do celu w postaci zapobieżenia ucieczce pana Kałuckiego i zatrzymania go lub zapobieżenia postrzeganemu zagrożeniu z jego strony. Ponadto, operacja nie została zaplanowana w sposób, który by minimalizował konieczność użycia śmiercionośnej siły.
W takiej sytuacji Trybunał stwierdza, że nastąpiło naruszenie Artykułu 2 Konwencji, w zakresie istoty jego treści, w odniesieniu do śmierci pana Kałuckiego.
 
(b) W kwestii dochodzenia w sprawie śmierci Pana Kałuckiego
 
W następstwie incydentu w Centrum Sportu w Spale, prokurator w trybie pilnym wszczął dochodzenie. Jednakże dochodzenie to zostało przez prokuratora umorzone, a jego ustalenia zostały podtrzymane przez Sąd Rejonowy w dniu 24 lutego 2004 roku. Prokurator ustalił, że jedynym zamiarem funkcjonariuszy Policji było zatrzymanie uciekających podejrzanych, którzy zamierzali zabić policjanta najeżdżając na niego samochodem. Sąd krajowy ustalił, że policjanci byli przekonani, iż pan Kałucki oraz jego kompani należeli do gangu i byli uzbrojeni. Stąd też kiedy próbowali oni uciec samochodem, potrącając jednego z policjantów, policjanci w sposób zasadny otworzyli ogień w celu ich zatrzymania. Te argumenty były dla władz wystarczające, aby umorzyć dochodzenie.
Jednakże Trybunał nie uznaje takiego podejścia za zadowalające i stwierdza, że władze nie dochowały standardów zawartych w Artykule 2 Konwencji. Trybunał ponownie stwierdza, że w sytuacji gdy – jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie – policja ucieka się do stosowana potencjalnie śmiercionośnej siły, poziom takiej siły nie może wykraczać poza zakres bezwzględnie konieczny dla osiągnięcia założonego celu. Władze krajowe jednakże nie odniosły się do tej kwestii. Nie zbadano, czy mniejszy zakres użytej siły byłby wystarczający do zatrzymania uciekającego pojazdu, uwzględniając fakt, że większość strzałów została oddana w chwili, gdy nie istniało już zagrożenie dla życia i zdrowia policjanta, jak utrzymywano. W sytuacji, gdy pięciu funkcjonariuszy policji użyło pistoletów i karabinów maszynowych, otwierając ogień "w pościgu" za uciekającymi podejrzanymi, prokurator oraz sąd mieli obowiązek dokonać oceny, czy użycie broni palnej było uzasadnione, oraz czy zakres użytej przez policję siły był proporcjonalny do osiągnięcia dopuszczalnych celów. 
Ponadto, sposób w jaki operacja została przeprowadzona nie został zbadany, a władze bezkrytycznie przyjęły twierdzenia funkcjonariuszy policji, którzy utrzymywali, że celowali w opony w wyłącznym celu zatrzymania pojazdu, pomimo faktu, że opony pozostały nieuszkodzone, a wszystkie strzały dosięgły osób znajdujących się w samochodzie oraz górnej części samochodu.
Biorąc pod uwagę brak dokładnego i skutecznego dochodzenia w sprawie śmierci pana Kałuckiego w tym, że konieczność użycia wysokiego poziomu śmiercionośnej siły nie została zakwestionowana, Trybunał stwierdza, że nastąpiło naruszenie proceduralnego aspektu Artykułu 2 Konwencji.
 
Tagi:
powrót
drukuj